logo poziom



logotyp

  • baner5.jpg
  • baner2.jpg
  • baner3.jpg
  • baner1.jpg
  • baner4.jpg

Odwiedź kardiologa. Z pozoru zdrowi ludzie czasami przypłacają życiem intensywne treningi.

 

Choroby serca nie zawsze dają widoczne objawy. Umiarkowany wysiłek nie szkodzi nie tylko zdrowym ludziom, ale również z poważnymi chorobami serca, a nawet po jego przeszczepie czy zawale. Jednak zwiększenie obciążenia serca, bywa zabójcze dla ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że mają wadę serca lub inny problem z układem sercowo – naczyniowym.

 

- Nie raz miałem do czynienia z pacjentem przywiezionym karetką, prosto z sali treningowej  - opowiada doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. – Zaczynają trenować i nagle okazuje się, że pojawiają się problemy. Bywają też pacjenci, którzy niekoniecznie chcą przebiec maraton, ale uparli się przekopać spory kawał ogrodu. Wysiłek był za intensywny i serce odmówiło współpracy. Są to ludzie w różnym wieku i płci. Dlatego nie wolno myśleć, że zdrowe serce to przywilej ludzi młodych i sprawnych – dodaje.

Aktualnie tymczasowo w Przychodni Vitamed, ul. Kościuszki 35, Bydgoszcz. Rejestracja tel.: 720 888 928.

 

 

 

Chroni serce przed poważnymi powikłaniami.

 

- Lubię obalać mity – mówi doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. – Jednym z nich jest, że szczepienie na grypę nie tylko nie chroni przed chorobą, ale również czasami ją wywołuje. To bzdura. Owszem zdażają się odczyny poszczepienne, ale na ogół są niewielkie. Wszystkim moim pacjentom i rodzinie zalecam to szczepienie i sam szczepię się co roku. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że grypa to groźna choroba, a powikłania po grypie są często groźniejsze niż sama grypa. Może dojść do zapalenia płuc i oskrzeli, zapalenia ucha środkowego, zapalenia mięśni, zapalenia mózgu, zespołu wstrząsu toksycznego czy zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia. A to tylko niektóre z nich. Możemy im zapobiec szczepiąc się – dodaje.

 

Jedną z najważniejszych cech wirusa grypy jest jego zmienność antygenowa, więc konieczne jest coroczne powtarzanie szczepień. Szczepienie nie chroni przed zachorowaniem, natomiast w przypadku zachorowania przebieg choroby jest o wiele lżejsze. Pamiętać też należy, że od momentu szczepienia do czasu wykształcenia odporności mija od 2 do 3 tygodni, więc warto zaszczepić się przed rozpoczęciem sezonu grypowego.

Szanowni Państwo

 

Zapraszamy na FB, gdzie również działa nasza strona. Można się z nami kontaktować również poprzez aplikację Messenger.

https://www.facebook.com/Gabinet-Kardiologiczny-Bartosz-Topoli%C5%84ski-424243787735141/

 

 

 

Miażdżyca, zawał, udar. Dodajmy do tego rakotwórcze produkty spalania i mamy doskonały przepis na wieczór przy grillu.

 

- Niestety, wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy, że najczęściej spożywane, smaczne dla podniebienia dania z grilla są jednocześnie zabójcze dla ich układu sercowo-naczyniowego – wzdycha doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. – Co nam grozi, jeśli jadamy przyrządzone w taki sposób potrawy? Zaburzenia przemiany lipidowej, czyli hiperlipidemie, a w jej następstwie miażdżyca tętnic i jej powikłania. Na przykład miażdżyca tętnic kończyn dolnych. Czym jest? To zwężenie światła tętnic, które powstaje poprzez  pojawienia się blaszki miażdżycowej. Mówiąc prościej, tłuszcz osadza się pomiędzy warstwami ściany tętnicy i powoduje zwężenie jej światła. To prowadzi do niedokrwienia, bo krew ma problem, aby przecisnąć się przez zwężone tętnice. Niedokrwienie kończyn dolnych wymaga leczenia operacyjnego, a w ostateczności amputacji kończyny – dodaje doktor.

Z pragnieniem nie jest łatwo. Płynów w organizmie nie powinno być za mało (idą upały), ani za dużo. Najlepiej w sam raz. Tylko ile to jest w sam raz?

 

Zacznijmy od odwodnienia, czyli sytuacji, gdy przyjmowanych płynów jest za mało. Gdybyśmy spojrzeli na to, z czego składa się ludzki organizm, ale 90% byłaby to…woda! Nawet więc mały jej ubytek od razu ma duże znaczenie dla zdrowia. Często się tak dzieje u starszych ludzi. U nich często nie działa prawidłowo mechanizm zwany pragnieniem. Po prostu nie chce im się pić a organizm powinien mieć dobowo dostarczane około 2-2,5 litra płynów. Często nie zwracają uwagi na to, ile płynów w ciągu dnia dostarczyli organizmowi. Efekt? Złe samopoczucie, osłabienie, Nawet zaburzenie świadomości czyli utrata kontaktu z osobą odwodnioną, która wymaga natychmiastowej pomoc szpitalnej.

 

A jeśli wody jest za dużo? Czy to w ogóle możliwe, aby wypić za dużo wody?

Bezpieczeństwo nasze i innych zależy od wielu czynników. Odpowiedniego mycia rąk, zachowania dystansu, a także noszenia maseczki. Warto obalić kilka mitów, które krążą, jak znany na świecie wirus.

 

Mit pierwszy – maseczki nie chronią.

 

- To nieprawda, chronią – mówi doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. - W zależności od tego, jaki typ maseczki jest założony, w pewnym stopniu jest chroniona osoba z maseczką, ale przede wszystkim  inni, którzy przebywają w jej pobliżu. W przypadku, gdyby noszący maseczkę był nosicielem wirusa. Trzeba pamiętać, że każdy, kto jest chory na choroby przenoszone drogą kropelkową (nie tylko na COVID-19) jest źródłem zakażeń. Zdrowie wszystkich ludzi zależy więc od myślenia o innych, nie tylko o sobie – dodaje kardiolog.

Wszyscy, nie tylko osoba na kwarantannie lub chora jest zobligowana do noszenia maseczki poza domem (oczywiście poza wyjątkami jak np. las).

 

Kontrola ciśnienia tętniczego jest szczególnie ważna właśnie dzisiaj!

 

Największym problemem u chorych z nadciśnieniem tętniczym jest to, że ono nie boli.

Czasami przez wiele lat rozwija się niszcząc poszczególne organy, nie dając wyraźnych objawów. Są również pacjenci, którzy po ustabilizowaniu przez lekarza ciśnienia na prawidłowym poziomie przestają brać leki uznając, że są już zdrowi. W obu przypadkach znajdują się w grupie ryzyka, nie tylko ze względu na epidemię wirusa, który zatrzymał w domu miliony ludzi na świecie.

 

- W ostatnich dniach coraz częściej z niepokojem słyszymy o zgonach spowodowanych epidemią koronawirusem SARS-CoV-2. Bardzo często są podawane informacje, że osoby zmarłe miały na choroby towarzyszące – mówi doktor Bartosz Topoliński. – Nie wiemy jeszcze wiele na temat tego wirusa, ale możemy zaobserwować, że cięższy przebieg ma choroba u osób starszych i właśnie chorych na inne schorzenia. Jednym z nich jest właśnie nadciśnienie tętnicze. Dlatego tak ważne jest, aby było ono pod kontrolą lekarza! Nie wolno zaniedbywać brania leków, mierzenia ciśnienia i zaniechania odpowiednich zachowań prozdrowotnych. Pobyt w domu nie usprawiedliwia zmiany diety na mniej zdrową lub zaprzestania ćwiczeń – dodaje.

             W związku z zagrożeniem Coronawirusem, który wywołuje chorobę COVID-19 i w trosce o Wasze i nasze bezpieczeństwo wprowadzamy do odwołania zasady bezpieczeństwa w gabinecie kardiologicznym.

 

Pacjenci, którzy się do nich nie zastosują, NIE BĘDĄ PRZYJMOWANI.

  1. Pacjenci z objawami przeziębienia (gorączka, kaszel, katar, osłabienie) zobowiązani są TELEFONICZNIE przełożyć wizytę na inny termin i pozostać w domu!
  2. Pacjenci, którzy wciągu ostatnich 14 dni przyjechali bądź powrócili z zagranicy zobowiązani są do przełożenia wizyty na inny termin!
  3. Podczas rozmowy telefonicznej będziemy zbierać podstawowy wywiad medyczny!
  4. Na wizytę prosimy przychodzić punktualnie, by ograniczyć czas spędzany w poczekalni, bez osób towarzyszących!
  5. Pacjenci przed wejściem do gabinetu muszą umyć ręce!


UWAGA!

Pacjenci, którzy mają objawy infekcji, a z racji przewlekłej choroby neurologicznej wymagają konsultacji i przedłużenia recept proszeni są o umówienie konsultacji telefonicznej z wystawieniem e- recepty!
☎ 720 888 928

 

 

 

Co jedzą mięsożercy, mający problemy z układem sercowo-naczyniowym?

 

Smażony schabowy z kapustą to jedno z ulubionych dan wielu ludzi. Niestety, nasze serce i naczynia krwionośne wolą nieco inną dietę.

 

Karkówka z grilla z ostrym sosem. A może golonka z musztardą? Są też amatorzy ciast z kremem, faworków i pączków z maliną. Wszystkie te smakowite potrawy mają jedną wspólną cechę. Mogą prowadzić do miażdżycy, cukrzycy, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej serca. Jeśli dodamy do tego palenie tytoniu, picie alkoholu i niski wysiłek fizyczny, możemy zafundować ciężką chorobę przewlekłą.

 

Czy to znaczy, że trzeba przejść na wegetarianizm, czy weganizm i zupełnie zrezygnować z mięsa?

 

- Nie trzeba – uspokaja doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. – Ale to nie znaczy, że nawyki żywieniowe nie muszą się zmienić. Chodzi nie tylko o produkty, ale też o sposób ich przygotowywania. Jak mięso, to nie tłusta karkówka, smażona w głębokim tłuszczu lub na grillu, ale gotowane mięso z kurczaka. I to nie codziennie! Mniej soli, którą można zastąpić innymi przyprawami. Więcej warzyw, szczególnie spożywanych na surowo, ewentualnie przygotowywanych na parze. Nie wygląda to smakowicie? Tylko z pozoru. Wielu moich pacjentów musiało zmienić dietę, ponieważ wymagał tego stan ich zdrowia. Po pewnym czasie mówili, że już im nie smakują potrawy, które kiedyś były ich ulubionymi. A od smażonego schabowego z panierką robi im się niedobrze. Najważniejsze to zacząć odżywiać się zdrowo. I ćwiczyć. Po pewnym czasie, gdy nie tylko widać zmianę (na przykład stając na wadze), ale również polepsza się samopoczucie, pacjenci bez problemu stosują zdrową dietę – dodaje.

Rejestracja

  

rejestracja

© 2015 Gabinet Kardiologiczny - Bartosz Topoliński. Wykonanie: Studio WWW | Tanie strony www

Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies